Czy powinienem używać oleju o niższej lepkości na zimę?
Aktualności

Czy powinienem używać oleju o niższej lepkości na zimę?

Zawartość

Producenci samochodów stopniowo zmniejszają lepkość olejów silnikowych zalecanych do ich silników, zmniejszając w ten sposób tarcie wewnętrzne i zmniejszając opory ruchu części pracujących z olejem. Tymczasem zima to zupełnie inne warunki niż lato, a może warto pomyśleć o zmianie lepkości oleju w tym okresie?

Jaka jest lepkość oleju w praktyce?

5W-40 i 10W-40 to klasyka. Są to najpopularniejsze lepkości olejów silnikowych stosowane w naszym klimacie. Oleje o takich parametrach można kupić niemal wszędzie, nie tylko na stacjach benzynowych, ale także w większych hipermarketach. Co dokładnie oznaczają te cyfry i litera W?

Oznaczenie to zostało ustanowione przez Society of Automotive Engineers (SAE), które w prosty sposób sklasyfikowało lepkość oleju. W przykładowym oznaczeniu 5W-40 liczba 5 odpowiada klasie lepkości dla warunków zimowych, ponieważ obok znajduje się litera W (zima), a liczba 40 to klasa lepkości dla sezonów letnich.

Klasa zimowa jest określana dla niskich temperatur, a klasa letnia dla temperatury oleju 100 stopni Celsjusza. Klasa zimowa oznacza w uproszczeniu i bez wchodzenia w szczegóły techniczne płynność oleju w niskich temperaturach, a konkretnie temperaturę, w której ta płynność jest jeszcze utrzymywana.

Przeciwnie, lepkość letnia określa odporność filmu olejowego na wysokie temperatury. Podsumować, im niższa liczba W tym silnik jest lepiej smarowany w niskich temperaturach, a im wyższa liczba po kresce, tym wyższa odporność oleju na wysokie temperatury i duże obciążenia.

Wybrane klasy lepkości i zalecane temperatury, w których można je bezpiecznie stosować.
Klasa lepkości wg. StrAUTemperatura ujemnatemperatura dodatnia
0W-30poniżej -35°С30 ° C
5W-30-30°C30 ° C
5W-40-25°C35 ° C
5W-50-25°Cpowyżej 40°С
10W-40-20°C35 ° C
15W-40-15°C35 ° C

Dlaczego lepkość zimowa jest tak ważna?

Jak wiadomo, olej silnikowy jest płynną i dość gęstą substancją, a wraz ze spadkiem temperatury jego płynność maleje. Klasa lepkości 5W-40 powinna zapewnić płynność oleju w temperaturach do -30 stopni Celsjusza, a 10W-40 do -25 stopni Celsjusza. Produkt klasy 15W-40 nadal zachowuje się jak olej w temperaturze -20 stopni Celsjusza.

Warto tutaj dodać, że lepkość zimowa jest również częściowo zależna od lepkości letniej. Na przykład olej 5W-30 teoretycznie może być używany przy -35 stopniach Celsjusza, a 5W-40 (ta sama klasa zimowa) do -30 stopni Celsjusza. W tych temperaturach olej może nadal płynąć, ale nie oznacza to, że zapewni on wystarczające smarowanie silnika.

Najbardziej szkodliwe dla silnika zimą są tzw. suchy start, tj. pierwsze uruchomienie silnika po zatrzymaniu, pozwalając całemu olejowi spłynąć do miski olejowej i wyrównać temperaturę silnika z otoczeniem. Suchy start to termin potoczny, ale bardzo trafny. Oznacza to, że przez pierwsze kilka chwil po przekręceniu kluczyka silnik nie jest całkowicie nasmarowany olejem.

Pomimo bardzo wysokiego ciśnienia wytwarzanego przez pompę olejową i obecności niewielkiej ilości oleju w filtrze, czas potrzebny do dotarcia smaru do wszystkich tzw. punktów tarcia wynosi od kilku do kilkunastu sekund przy bardzo niskich temperaturach. Niestety im mniej płynny (gęstszy) jest olej podczas uruchamiania silnika, tym trudniej jest mu dotrzeć do tych punktów.

tzw. rzadszy olej jest w stanie zapewnić smarowanie w krótszym czasie. W tej chwili gęstość i rzadkość ropy to pojęcia potoczne, zwłaszcza jej płynność. Jednak wiesz już, że płynność zależy od klasy lepkości.

Jak potwierdzają badania przeprowadzone przez firmy produkujące oleje silnikowe, lepkość jest parametrem, którego nie należy nadużywać. Na przykład teoretycznie dobry olej o lepkości 10W-40 do -25 stopni Celsjusza nie nadaje się już do stosowania w temperaturach poniżej -20 stopni Celsjusza. To, że jest jeszcze płynny nie oznacza, że ​​dobrze chroni silnik.

Ponadto specjaliści od olejów zabraniają nawet stosowania olejów w temperaturach odpowiadających ich lepkości zimowejczyli 5W-40 przy -30 stopniach Celsjusza, 10W-40 przy -25 stopniach Celsjusza i 15W-40 przy -20 stopniach Celsjusza.

Jak to wygląda w praktyce?

Obecnie w naszym klimacie zimowe temperatury rzadko przekraczają -20 stopni Celsjusza, ale takie wartości są osiągane. Oznacza to, że silniki pracujące na oleju 15W mają naprawdę ciężkie życie przy każdym uruchomieniu.

Jeszcze kilka lat temu temperatury dochodziły do ​​-30 stopni Celsjusza i teoretycznie olej 5W-40 nie nadawał się już do tego celu. W praktyce uruchamiały się nawet silniki zalane olejem mineralnym 15W i nic się nie działo. Jesteś pewny?

To, że silnik jest uruchamiany przy niskiej temperaturze i pracuje już kilka lat nie oznacza, że ​​nie był wtedy mocno obciążony, nawet lekko zużyty. Po kilku latach lub nawet wcześniej pojawiają się z tego powodu usterki, za które często obwinia się samą konstrukcję silnika, np. zużyte pierścienie tłokowe.

Amerykański Instytut Naftowy (API) szacuje, że aż 75 proc. Zużycie silnika występuje podczas rozruchu i podczas pracy na zimno. Jeśli weźmiemy pod uwagę rozruchy na sucho i długie okresy pracy na sucho z niewłaściwym olejem do warunków zimowych, odsetek ten znacznie wzrośnie, podobnie jak samo zużycie silnika.

Czy powinienem używać oleju o niższej lepkości na zimę?

Aby poprawnie odpowiedzieć na to pytanie, należy wziąć pod uwagę czynnik ekonomiczny. Na pewno byłoby warto, gdyby nie trzeba było kupować oleju o niższej lepkości i płacić za niego więcej. Jeśli jeździsz tak dużo, że wymieniasz olej dwa razy w roku, jesienią i zimą używaj oleju o niskiej lepkości zimowej, a od wiosny do jesieni oleju o wyższej lepkości letniej. Pytanie, jakich parametrów użyć?

Tutaj cała teoria o stosowaniu olejów „zimowych” i „letnich” rozbija się na pył według klas olejów. Na przykład popularny olej 5W-30 nadaje się do całorocznej eksploatacji w nowoczesnych silnikach o niskiej lepkości. Zimą przejście na 0W-30 może przynieść minimalne korzyści, ale nie w naszych warunkach.

Zwiększenie letniej klasy lepkości do 40 również niewiele zmieni latem i pogorszy płynność zimą. Można to porównać do maksymalnej prędkości samochodu. Jeśli osiągnie 200 km/h, a na autostradzie dozwolone jest tylko 140 km/h, czy skorzystałbyś na zwiększeniu maksymalnej prędkości samochodu do 210 km/h?

Najpopularniejszy obecnie olej syntetyczny to 5W-40, który idealnie nadaje się do całorocznej eksploatacji w niemal wszystkich nowoczesnych silnikach, do których producent zaleca oleje syntetyczne. Ze względu na łatwą dostępność i popularność tej klasy lepkości jest ona również relatywnie tania.

tak Olej 5W-40 z powodzeniem można uznać za olej uniwersalny na każdą pogodę i nie ma powodu, aby zmieniać jego parametry. w zależności od okresu. Niemal to samo można powiedzieć o najnowszej klasie 5W-30. Inne oleje nie zmienią pracy silnika, a minimalne korzyści, jakie dają, nie będą odczuwalne bez jazdy od momentu wyjazdu z salonu do momentu zatarcia silnika.

Jednocześnie warto zauważyć, że sensowne jest żonglowanie tylko olejami 5W-30 i 5W-40, ponieważ ich ceny są podobne, a ich dostępność jest prosta. Pierwszy można interpretować jako zimę, drugi jako lato. W każdym razie nie ma takiej potrzeby.

Podsumowując, nie zalecamy wymiany oleju na inny przed zimą, pod warunkiem, że ten, którego używasz, jest prawidłowo dobrany i spełnia wymagania producenta. Nie ma to ekonomicznego uzasadnienia. Producenci olejów chętnie mówią o korzyściach płynących z niższej lepkości w zimie, ale ostatecznie korzyści te są poza twoją kieszenią.

Jeśli zależy Ci na jak najlepszych warunkach pracy silnika, wymieniaj olej częściej (co 10 km) i kupuj produkty renomowanych producentów, zamiast przepłacać za tanie oleje, ale droższe od ich odpowiedników tylko dlatego, że mają inną lepkość niż popularne .

Jedyna sytuacja, w której warto rozważyć zatankowanie silnika olejem zimowym 0W, to wyjazd na daleką północ. Chociaż ostatnio śniegu tam nie było, a zimowe temperatury potrafią być dodatnie.

Dodaj komentarz

×